Strona 1 z 1

Przeciekajacy korek od ukl. chlodzenia

: 2003-06-30 18:26
autor: sereq
Juz chyba wiem dlaczego mi pasek piszczal. To chyba nie byla wcale jego wina, zajrzalem dzis pod maske po tym jak wrocilem z pracy. I pare minut po zgaszeniu silnika (ogladalem w tym czasie te paski) uslyszalem dziwny syk - spod korka od ukladu chlodzenia zaczal ciec plyn chlodzacy!!! :( kapal on wlasnie na jeden z paskow. NIe wiem pewnei to wina korka. Ciekawe jest to ze w czasie jazdy nie cieknie, ani zaraz po wylaczeniu silnika, tylko dopiero w pare minut po (tak z 4-5 minut od zgaszenia silnika). Niestety nei wiem jak dlugo to trwalo, tak z poltora miesiaca temu bylo ok. Zaraz ide sprawdzic poziom plynu

Czy ktos z was mial cos podobnego? Czy powodem moga byc upaly i duze obciazenie samochodu?

: 2003-06-30 18:43
autor: MadDog
W moim (2,5 V6 93') dzisiaj zagotowała się woda. Jazda w korkach, temp. ok. 27 st. C, włączona klima. Okazało się, że mam tak zaśniedziałe przewody od drugiego wentylatora, że się ukruszyły, w związku z czy nie działał i schładzał tylko jednym, tym na klimie. Mam nadzieję, że nie okaże się, że mam też walnięty wentylator... :evil:

: 2003-07-01 09:05
autor: Artek
Ja u siebie właśnie miesiąc temu wymieniłem korek od chłodnicy.
Mój stary korek miał uszkodzoną gumową uszczelkę i szczelinami w tym korku uciekał płyn (w postaci pary :) )

: 2003-07-01 09:39
autor: sereq
Artek pisze:Ja u siebie właśnie miesiąc temu wymieniłem korek od chłodnicy.
Mój stary korek miał uszkodzoną gumową uszczelkę i szczelinami w tym korku uciekał płyn (w postaci pary :) )
No wlasnie objawy byly takie same. Probek teraz stoi na Zawodziu, ma
wymieniane paski, korek tez bedzie nowy :)

: 2003-07-01 09:45
autor: flanker
Mi też przeciekał... Przeczyściłem nasmarowałem preparatem do gumy i odpukać działa.

Re: Przeciekajacy korek od ukl. chlodzenia

: 2003-07-01 10:45
autor: rick
sereq pisze: Ciekawe jest to ze w czasie jazdy nie cieknie, ani zaraz po wylaczeniu silnika, tylko dopiero w pare minut po (tak z 4-5 minut od zgaszenia silnika).
To proste, gasząc silnik zatrzymujesz pompę wodną. Silnik wtedy zaczyna się jeszcze bardziej, przez pewien oczywiście czas nagrzewać, ponieważ ma zgromadzoną dużą ilość ciepła w bloku i głowicy. Czasami nawet może dojść do zagotowania już na postoju (widziałem to parę razy). Jak się ustrzec i jednocześnie zadbać o silnik :?: . Zawsze po ostrej jeździe szczególnie w upalne dni, albo po staniu w korkach i powolnej jeżdzie, nie gasić silnika natychmiast :!: . Odczekaj chwilę aż temperatura dojdzie do normy (u mnie połowa skali) i wtedy dopiero wyłacz. Sytuacja taka sama w przypadku gdy słyszysz (co jest czasami trudne) pracujące wentylatory na postoju wtedy odczekaj aż się wyłączą i wtedy gaś silnik. Nie kosztuje to zbyt wiele czasu, a zwiększa żywotność silnika. Wtedy też wyłażą nieszczelności w układzie bo zwiększa się ciśnienie płynu chłodzącego.

: 2003-07-01 13:51
autor: sereq
Ok, probek juz zrobiony, ma dwa nowe paski i nowy korek od chlodnicy. Jest bardzo zadowolony :)

Jak kogos interesuje to za pasek (ten krotszy) zaplacilem 130 zl!! :?

Drugi dluzszy mialem swoj. Za wymiane paskow zaplacilem 40 zl.

za korek chyba mi nic nie policzyli, ale zaplacilem jeszcze 120 za dokladny przeglad samochodu - do zrobienia tylko uszczelki pod deklami.

: 2003-07-01 13:55
autor: Artek
Uszczelki pod deklami czyli to co ja niedawno robiłem u siebie.
Kolejny wydatek :(

: 2003-07-01 13:59
autor: sereq
Artek pisze:Uszczelki pod deklami czyli to co ja niedawno robiłem u siebie.
Kolejny wydatek :(
hehe wyglada na to ze wszystko mi sie sypie w takiej samej kolejnosci jak u ciebie, tj.

- pasek klinowy
- korek od chlodnicy

teraz uszczelki :)

przy okazji juz znalalzlem takie uszczelki w JC, kosztuja po 33 zlote wiec nie taka wielka tragedia.

Powiedz mi jeszcze co ostatnio u siebie robiles, niech sie przygotuje :)

: 2003-07-01 14:10
autor: Artek
Hehe :lol:
To teraz uważaj na tylne zaciski.

: 2003-07-01 14:18
autor: sereq
Artek pisze:Hehe :lol:
To teraz uważaj na tylne zaciski.
Jakies trzy miesiace temu zmienialem klocki z tylu i mechanik nie sygnalizowal zadnych nieprawidlowosci, zreszta wczesniej tez nigdy klopotow nie bylo. też mam nadzieje, ze nic dalej nie bedzie sie dzialo zlego.

: 2003-07-01 14:23
autor: Artek
a hamulec ręczny chodzi Ci bez zarzutu?

: 2003-07-01 15:18
autor: sereq
Artek pisze:a hamulec ręczny chodzi Ci bez zarzutu?
Tak. bez problemów.

: 2003-07-01 21:16
autor: Raf
sereq pisze:... przy okazji juz znalalzlem takie uszczelki w JC, kosztuja po 33 zlote wiec nie taka wielka tragedia.
Ale to chyba nie oryginały ? za oryginały JC wola coś po 150 PLN/szt.
sereq pisze:
Artek pisze: a hamulec ręczny chodzi Ci bez zarzutu?
Tak. bez problemów.
Artek to rocznik 94 - ma wadę fabryczną, Sereq zaś 95 - niema :twisted:

: 2003-07-02 08:44
autor: Artek
No właśnie ja to mam niefart.
W 99roku chciałem kupić sobie Probe 95r 2.0L 16V, ale niestety takiego nie znalazłem i musiałem kupić 2,5L V6 z 94r i dowiaduję się teraz, że ma jakieś części wadliwe :twisted: :lol: :lol:

: 2003-07-02 09:47
autor: sereq
Raf pisze:
sereq pisze:... przy okazji juz znalalzlem takie uszczelki w JC, kosztuja po 33 zlote wiec nie taka wielka tragedia.
Ale to chyba nie oryginały ? za oryginały JC wola coś po 150 PLN/szt.
Hmm, a znasz moze symbole z JC tych uszczelek?
I jak to cholerstwo sie dokladnie nazywa?

Facet w serwisie powiedzial ze sa to uszczelki pod dekle zaworow.

W sklepie JC sa np. uszczelki pokrywy zaworow i chyba o to chodzi. W sprzedazy sa tylko "podroby" JC wiec dlatego takie tanie :)